François D’Haene odzyskuje rekord GR20, schodząc poniżej 30 godzin
Dziesięć lat po ustanowieniu pierwszego rekordu na GR20 François D’Haene ponownie sięgnął po korsykański tron, pokonując 160 kilometrów z Calenzany do Conki w 29 godzin i 46 minut. To kolejny wyczyn w dorobku francuskiego ultramaratończyka, będący efektem starannie zaplanowanej i konsekwentnie przeprowadzonej próby.
Szlak GR20 to zdecydowanie coś więcej niż spacer. Legendarny szlak przecina Korsykę z północy na południe, oferując 160 km i aż 12 000 m przewyższenia. Dziesięć lat po ustanowieniu pierwszego czasu referencyjnego na słynnym GR20 (31 godz. 06 min w czerwcu 2016 roku) François D’Haene odzyskał rekord, pokonując trasę w 29 godzin i 46 minut, czyli o 39 minut szybciej od poprzedniego wyniku. Czterokrotny zwycięzca UTMB (2012, 2014, 2017 i 2021) został pierwszym zawodnikiem, który przeszedł ten szlak w mniej niż 30 godzin. Jak zawsze, towarzyszyli mu rodzina i najbliżsi.
Próbę pierwotnie planowano na wcześniejszy dzień tygodnia, ale z powodu niesprzyjającej pogody dwukrotnie ją przekładano. François D’Haene (40 lat) ostatecznie wystartował z Calenzany w środę 9 lipca o 4:30, korzystając z niższych temperatur przed nadejściem kolejnej fali upałów na wyspie. Od pierwszych kilometrów zawodnik Salomon narzucił mocne tempo na jednym z najbardziej wymagających długodystansowych szlaków w Europie. W połowie trasy, w Vizzavonie, miał już ponad 50 minut przewagi nad poprzednim wynikiem referencyjnym.
Choć niemal całą południową część GR20 pokonywał nocą, w wyjątkowo technicznym i wymagającym terenie, utrzymał tempo aż do Conki. Linię mety przekroczył w czasie 29 godz. 46 min, ustanawiając nowy rekord (poprzedni: 30 godz. 25 min, Lambert Santelli w 2021 roku). Przez całą wiosnę François D’Haene kilkakrotnie wracał na Korsykę, by rozpoznać kluczowe fragmenty trasy, ocenić stan szlaków po wyjątkowo śnieżnej zimie i dopracować każdy element strategii.
„Zejście poniżej 30 godzin na takiej trasie daje niesamowitą satysfakcję”
„Powrót na GR20 dziesięć lat po ustanowieniu mojego pierwszego rekordu miał dla mnie szczególne znaczenie, powiedział François D’Haene na mecie. Chciałem sprawdzić, co doświadczenie, cierpliwość i bardziej metodyczne przygotowania mogą wnieść do tak wymagającego projektu. Zejście poniżej 30 godzin na takiej trasie daje niesamowitą satysfakcję. To przygoda, która od początku do końca wymaga pełnego zaangażowania. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy wspierali mnie na każdym etapie tej drogi.”
Podobnie jak podczas próby Xaviera Thévenarda w 2020 roku (32 godz. 32 min), Beaufortain relacjonował swoją przygodę w czasie rzeczywistym w mediach społecznościowych, niemal półtorej godziny po poprzednim wyniku referencyjnym ustanowionym przez François D’Haene. Wyczyn stał się wydarzeniem, a wynik spektaklem. Dla partnerów, wymienianych przy każdym kolejnym etapie, była to prawdziwa gratka. Czasy, gdy rekordy padały w całkowitej ciszy i liczył się wyłącznie stoper, są już najwyraźniej przeszłością…
GR20 tego lata wyrasta zresztą na jeden z najbardziej pożądanych celów wśród biegaczy górskich. Aurélien Dunand-Pallaz, zwycięzca Diagonale des Fous i Hardrock 100 w 2023 roku, również zapowiedział, że zamierza zaatakować rekord we wrześniu.