UTMB 2026: Cristian Minoggio po raz pierwszy wygrywa CCC, Yngvild Kaspersen z dubletem
41-letni Włoch Cristian Minoggio (Kailas Fuga) wygrał wczesnym wieczorem CCC podczas UTMB 2026, wyprzedzając portugalską niespodziankę, Miguela Arsenio (Kailas Fuga), na trasie zmodyfikowanej z powodu deszczu. Wśród owacji zawodników UTMB, których start opóźniono o dwie godziny ze względu na ryzyko burz, linię mety w Chamonix przekroczył biegacz nazywany „Popeye’em”. W rywalizacji kobiet po raz drugi triumfowała Norweżka Yngvild Kaspersen (adidas Terrex).
Adaptacja. To bez wątpienia jedno z najczęściej powtarzanych dziś słów, doskonale pasujące do sportów outdoorowych, a zwłaszcza trail runningu, zależnego od kaprysów pogody.
Deszcz towarzyszył dziś o godz. 9.00 wyruszającym z Courmayeur we Włoszech 1600 uczestnikom zmodyfikowanego CCC. Opady sprawiły, że trasa stała się trudna i śliska. Wydłużenie dystansu ze 101 do 107 km oraz sumy podbiegów z 6100 do 6400 m oznaczało dla zawodników zupełnie nowy wyścig. Zamiast przez szwajcarskie alpejskie hale Bovine biegacze musieli zejść w kierunku Martigny, a następnie wspiąć się na przełęcz Forclaz. Usunięto także końcowe podejście do La Flégère. Od Vallorcine zawodnicy korzystali z trasy wczorajszego OCC. Finał był więc szybszy, niż pierwotnie planowano, co równoważyło dodatkowe podejście na Forclaz.
Faworyci od początku narzucili mocne tempo
Przy temperaturze 13°C 1600 zawodników nie potrzebowało wiele czasu, by się rozgrzać. Pierwsza trudność pojawiła się bardzo szybko. Na Tête de la Tronche (9. km) czołowa grupa faworytów dotarła niemal razem. Znaleźli się w niej Amerykanin Hans Troyer (Brooks), jego rodak Eli Hemming (Adidas Terrex), Włoch Cristian Minoggio (Fuga), Francuzi Benjamin Roubiol (Asics) i Thomas Cardin (Kiprun), Polak Andrzej Witek (Asics) oraz Portugalczyk Miguel Arsenio (Fuga).
Thomas Cardin potwierdzał status zapowiadanego faworyta i przejął inicjatywę na kolejnym podejściu, prowadząc stawkę na Grand Col Ferret, przez które przebiegł pierwszy (30. km). Długi zbieg do Champex-Lac (54. km) zmienił układ sił. Od grupy odłączyło się trzech zawodników: Hans Troyer, Eli Hemming i Cristian Minoggio. Minutę za nimi biegli Andrzej Witek i Benjamin Roubiol, Miguel Arsenio tracił trzy minuty, a Thomas Cardin cztery. Francuz zakończył rywalizację w połowie trasy. To z pewnością duże rozczarowanie, bo liczył, że ten „półmaraton wokół Mont Blanc” pozwoli mu nabrać doświadczenia przed UTMB 2027.
Dwaj francuscy faworyci szybko wycofani
Czołowa trójka szybko zmieniła się w duet. Eli Hemming zatrzymał się, by się rozciągnąć, wyraźnie zmagając się z urazem, i stracił kontakt z uciekinierami. Hans Troyer i Cristian Minoggio mogli więc rozstrzygnąć między sobą losy zwycięstwa. Na podejściu do Tseppes (83. km) Włoch, ubiegłoroczny drugi zawodnik OCC, wykorzystał swoje umiejętności skyrunningowe i oderwał się od rywala. Pokazał też, że zrobił postęp na dłuższych dystansach. Dwukrotny mistrz świata i trzykrotny mistrz Europy w Ultra SkyMarathonie, nazywany Braccio di Ferro („Popeye”, dosłownie „żelazne ramię”), udowodnił, że jego nogi nie ustępują siłą ramionom.
26-letni Hans Troyer, mistrz Stanów Zjednoczonych na 50 mil w 2024 roku (5:16:14) i rekordowy zwycięzca Black Canyon 100K w lutym 2026 roku (101 km i 1600 m przewyższenia), długo się bronił. Zatarł tym samym wizerunek Amerykanina, który zawsze rusza za szybko, często przypisywany biegaczom zza Atlantyku. Nie był jednak w stanie odpowiedzieć na superszybki powrót Portugalczyka Miguela Arsenio, który zaledwie miesiąc wcześniej wygrał Bucovina Ultra Rocks by UTMB 2026 w Rumunii (72 km i 4600 m przewyższenia), a miesiąc wcześniej zajął ósme miejsce na 90 km du Mont-Blanc. W Champex-Lac Portugalczyk był na półmetku dopiero szósty, ale w drugiej, niezwykle szybkiej części wyścigu dogonił rywali i awansował na drugie miejsce.
Arsenio jak rakieta wrócił w końcówce
Tylko włoski czterdziestolatek był w stanie mu odpowiedzieć i zwyciężyć w wyjątkowej atmosferze. 2500 uczestników UTMB obserwowało triumf z pierwszego rzędu, siedząc na Place du Triangle de l’Amitié i czekając na start, który miał nastąpić 20 minut później. Podobny scenariusz miał miejsce w 2014 roku, gdy zwycięstwo Hiszpana Pau Bartoló w CCC również oklaskiwali zawodnicy UTMB.
Hans Troyer zdążył jeszcze zająć ostatnie miejsce na podium, zanim ruszyła stawka UTMB. Zawodnicy kończący CCC byli następnie zatrzymywani 600 m przed metą, by uniknąć niebezpiecznego zderzenia z potężnym peletonem UTMB.
Francuzi Thomas Cardin i Benjamin Roubiol, od których wiele oczekiwano w tym biegu, musieli się wycofać. Roubiol zakończył rywalizację w Vallorcine, na 90. kilometrze. Skorzystał na tym Simon Paccard (Salomon). 26-latek, zwycięzca półdystansu Lac de la mAxi Race w maju, finiszował na znakomitym piątym miejscu. Trzech innych Francuzów znalazło się w Top 10 CCC 2026: Guillaume Tiphène (Brooks) był ósmy, Mathieu Delpeuch (Brooks) dziewiąty, a Anthony Felber (Brooks) dziesiąty.
Top 5 mężczyzn
1. Cristian Minoggio (Włochy): 10:21:48
2. Miguel Arsenio (Portugalia): 10:27:25
3. Hans Troyer (Stany Zjednoczone): 10:33:29
4. Luke Grenfell-Shaw (Wielka Brytania): 10:47:23
5. Simon Paccard (Francja): 10:50:59
Historyczny dublet wśród kobiet
W rywalizacji kobiet wydarzyło się coś historycznego. Norweżka Yngvild Kaspersen (Adidas) odniosła drugie zwycięstwo i została pierwszą zawodniczką, która skompletowała taki dublet w CCC. Przez pierwsze 25 kilometrów była daleko za liderkami, ale z każdym kolejnym kilometrem niesamowicie odrabiała straty. Triumfowała po nieco ponad 12 godzinach (12:01:14).
Końcówka okazała się bezlitosna dla dwóch głównych bohaterek wyścigu: reprezentującej Republikę Południowej Afryki Toni McCann (Adidas) i Chinki Miao Yao (Nike ACG). Przez cały dzień, na przemoczonych szlakach, toczyły między sobą walkę o prowadzenie. Być może zapłaciły za to zbyt wysoką cenę: nie przejęły się możliwością ataku rywalek z tyłu i na ostatnich kilometrach zabrakło im sił, by go odeprzeć. Toni McCann, najbardziej francuska z południowoafrykańskich biegaczek, mieszkająca w Annecy, utrzymała jednak drugie miejsce. Tym samym zatarła wspomnienie ubiegłorocznych łez rozczarowania, gdy musiała wycofać się na dystansie 100K jako obrończyni tytułu. Miao Yao, z kontuzjowanym kolanem i wyraźnie utykając, obroniła trzecie miejsce dzięki ogromnej determinacji. Po pierwszym triumfie w CCC w 2018 roku Chinka również mogła sięgnąć po dublet. Najlepsza z Francuzek, Marie Goncalves (Asics), zajęła 9. miejsce.
Top 5 kobiet
1. Yngvild Kaspersen (Norwegia): 12:01:14
2. Toni McCann (Republika Południowej Afryki): 12:06:14
3. Miao Yao (Chiny): 12:15:41
4. Jennifer Lichter (Stany Zjednoczone): 12:24:01
5. Caitlin Fieldler (Nowa Zelandia): 12:25:17