Demetz x Marie Goncalves. Okulary trailowe stworzone z myślą o drobnych twarzach

Demetz x Marie Goncalves. Okulary trailowe stworzone z myślą o drobnych twarzach

L
Autor: Linford Dirou

Opublikowano śr., 9 września 2026

Zaktualizowano śr., 9 września 2026

Opracowany wspólnie z biegaczką górską Marie Goncalves model pro G-SUIT wyznacza kolejny etap rozwoju outdoorowej kolekcji Demetz. Za tym projektem stoi prosty cel: stworzyć lekkie, stabilne okulary dopasowane do drobnych twarzy, bez kompromisów w kwestii pola widzenia i właściwości optycznych soczewek. Po kilku tygodniach testów na szlakach, asfaltowych drogach i podczas jazdy na rowerze przedstawiamy nasz werdykt.

Demetz jest mniej znaną marką niż Julbo czy Oakley, ale od 1950 roku rozwija przede wszystkim kompetencje w dziedzinie optyki. Producent z Lyonu od kilku lat pracuje nad własnymi modelami do sportów outdoorowych. Podczas naszych testów G-SUIT wyróżniły się trzema cechami: bardzo dobrym trzymaniem, wysoką jakością soczewek fotochromowych oraz formą z jednoczęściową soczewką dopasowaną do drobnych twarzy.

Okulary, o których można zapomnieć

W tym modelu marka wykorzystała charakterystyczne rozwiązania z kolekcji G-SUIT, nadając im jeszcze smuklejszą formę. Oprawki mają bardziej agresywne linie, a całość prezentuje się nowocześnie. Już przy pierwszym kontakcie uwagę zwraca niska masa, kluczowa w sprzęcie sportowym. Po założeniu okulary pewnie trzymają się na miejscu mimo ruchu. Regulowane zauszniki dobrze dopasowują się do kształtu głowy, a gumowe wstawki zapewniają stabilność nawet na technicznych zbiegach i nierównym terenie. Podczas naszych treningów okulary nie zsuwały się do przodu, także pod wpływem potu i na bardziej wymagających odcinkach. Co najważniejsze, po kilku godzinach użytkowania nie pojawiły się żadne wyraźne punkty ucisku, co podczas długich wybiegań ma niemałe znaczenie.

Za komfort odpowiada również technologia 3FIT, charakterystyczna dla serii SUIT SERIES. Pozwala ona ustawić kąt nachylenia oprawki na jednym z trzech poziomów: RISE do codziennego użytkowania, RUSH, idealny na trening, oraz RACE, przeznaczony na zawody i wymagające wyjścia.

Soczewki fotochromowe, które robią różnicę

Największe wrażenie zrobiła na nas jednak jakość optyczna modelu pro G-SUIT. Dzięki soczewkom fotochromowym kategorii 1–3 okulary szybko reagują na zmiany oświetlenia, częste podczas biegu górskiego, gdy trasa prowadzi naprzemiennie przez las, odkryte odcinki i zacienione fragmenty. Obraz jest wyjątkowo wyraźny, a detale pozostają bardzo dobrze zdefiniowane.

Przejścia między poziomami przyciemnienia są płynne i naturalne, bez nieprzyjemnego efektu dla wzroku. Bardzo dobre odwzorowanie kontrastu ułatwia ocenę podłoża i wcześniejsze dostrzeganie przeszkód. Korzenie, kamienie i nierówności szlaku pozostają wyraźnie widoczne nawet przy gwałtownych zmianach światła. Ta uniwersalność sprawia, że okulary dobrze sprawdzą się również na rowerze. Ich stonowany wygląd pozwala nosić je także poza aktywnością sportową. Oprawki są dostępne w kilku wersjach kolorystycznych.

Podczas testów, niezależnie od warunków, nie zaobserwowaliśmy parowania. Soczewki mają powłokę oleofobową, a nawet w ciepłe dni wentylacja działała skutecznie i pot nie pogarszał komfortu widzenia.

Demetz od lat tworzy sprzęt kompatybilny z korekcją wzroku, a ten model potwierdza szerokie kompetencje optyczne marki. Przejrzystość i ostrość obrazu to bez wątpienia jedne z jego największych atutów.

Dobry kompromis dla drobnych twarzy

Na rynku, na którym wiele modeli z jednoczęściową soczewką jest bardzo dużych, G-SUIT nie są ani przesadnie szerokie, ani zbyt wąskie. Soczewka zapewnia wystarczającą osłonę przed wiatrem, odpryskami i promieniami słońca, a jednocześnie zachowuje rozsądne rozmiary. Dzięki temu okulary dobrze pasują do drobnych twarzy, nie dając poczucia, że oprawka dominuje nad całą twarzą.

Pole widzenia pozostaje bardzo szerokie i panoramiczne dzięki konstrukcji z jednoczęściową soczewką. Widzenie peryferyjne jest niczym nieograniczone, co ułatwia płynną ocenę podłoża, także na technicznych fragmentach. Szczególnie doceniliśmy połączenie ochrony, dyskretnej formy i wygody, rzadko tak dobrze wyważone w tej kategorii okularów.

Kilka elementów wciąż wymaga dopracowania

G-SUIT nie są jednak, naszym zdaniem, pozbawione wad. Regulowany, antypoślizgowy nosek pozwala precyzyjnie dopasować okulary, ale same noski mogłyby być wygodniejsze. Po kilku godzinach użytkowania mogą zostawiać delikatne ślady i stać się lekko wyczuwalne.

Warto też zwrócić uwagę na ich położenie, ponieważ jest ono dość widoczne w polu widzenia. Część użytkowników w ogóle nie będzie na to zwracać uwagi, inni mogą odczuwać dyskomfort związany z ich obecnością.

Podobnie jak w przypadku wielu okularów fotochromowych, maksymalne przyciemnienie nie dorównuje temu, które oferuje model z soczewką kategorii 3. W pełnym letnim słońcu odczuwaliśmy olśnienie, ponieważ soczewka nie staje się całkowicie nieprzepuszczalna dla światła.

Marie Goncalves w centrum projektu

Za poszukiwaniem równowagi między niską masą, stabilnością i ergonomią stoi w dużej mierze Marie Goncalves, która aktywnie uczestniczyła w pracach nad modelem. Dwukrotnie powoływana do reprezentacji Francji i niedawna drużynowa wicemistrzyni Europy z mistrzostw Europy Off-Road w Kamniku w Słowenii, zawodniczka z Lyonu tego lata przygotuje się do swojego pierwszego biegu na 100 km. W sierpniu wystartuje w CCC.

Już wcześniej lubiłam okulary Demetz, szczególnie modele SUIT, ze względu na ich niską masę. Zorientowaliśmy się jednak, że w kolekcji czegoś brakuje. Były wizualnie nieco zbyt duże, dlatego chciałam stworzyć wersję dopasowaną do drobnych twarzy. Tak powstał model pro G-SUIT.

Quote author
Marie Goncalves

Zawodniczka brała udział w całym procesie, od kształtu soczewki po wybór kolorystyki. „Dla mnie dobre okulary to takie, o których można zapomnieć. Soczewki fotochromowe były niezbędne, bo podczas biegu górskiego światło nieustannie się zmienia. Używam ich także na rowerze i nawet przy pochmurnej pogodzie widoczność jest znakomita”.

Bliskość z zawodnikami jako punkt wyjścia

Pomysł Demetz na stworzenie różnorodnego kolektywu spodobał się biegaczce górskiej i prawniczce Marie Goncalves. „Z zespołem łączy nas prawdziwa, oparta na zaufaniu relacja, a produkty rzeczywiście powstają we współpracy z zawodnikami. Bardzo spodobała mi się idea pracy z marką, która chciała wejść w świat trailu, więc wszystko potoczyło się naturalnie”.

Markę założył w 1950 roku Roger Demetz, optyk i zapalony nurek, który chciał rozwiązać problemy ze wzrokiem, z jakimi zmagali się sportowcy. Francuska firma od początku rozwijała się wokół optyki sportowej. To ona stworzyła pierwszą optyczną maskę do nurkowania, a dziś projektuje zaawansowany sprzęt dopasowany do specyfiki poszczególnych dyscyplin.

Firma z siedzibą w Lyonie współpracuje z grupą zawodników reprezentujących bardzo różne sporty: Léonie Périault w triathlonie, Jérémy Nicollin w skokach z klifów, Romain Attanasio w żeglarstwie oceanicznym i regatach, Steven Le Hyaric w ultra kolarstwie i sportach przygodowych, a także Marie Goncalves w biegach górskich. To rzadko spotykana różnorodność sportowa, a zarazem szeroka gama okularów dopasowanych do wielu dyscyplin i realnych potrzeb zawodników.

Werdykt redakcji

Modelem pro G-SUIT Demetz proponuje coś więcej niż kolejną wersję serii SUIT. Stworzona z myślą o biegach górskich i opracowana wspólnie z Marie Goncalves wersja wyróżnia się przede wszystkim bardzo dobrą jakością optyczną, prostym designem, świetną stabilnością oraz formą dopasowaną do drobnych twarzy, czyli cechą często pomijaną na tym rynku. Mimo nosków, które mogłyby być wygodniejsze, oraz soczewki zapewniającej nieco zbyt małą ochronę przy bardzo intensywnym świetle, model jest jednym z najciekawszych osiągnięć outdoorowej kolekcji Demetz.

Dzięki soczewkom fotochromowym okulary są uniwersalne i sprawdzą się zarówno na szlaku, jak i na rowerze czy nawet podczas biegu ulicznego. To model, który dobrze pokazuje optyczne kompetencje marki z Lyonu.

Więcej artykułów